Zazdrośnik nr 1, czyli bardzo subiektywny przegląd blogosfery

Kocham blogi, czytam je stosunkowo często. Inni spędzają poranki na popijaniu kawy i przeglądaniu gazet, a ja poświęcam wieczory na poszukiwanie blogowych perełek. Nie mogłabym odmówić sobie przyjemności podzielenia się z Wami moimi odkryciami. Stąd Zazdrośnik. To nowy cykl na blogu, bardzo subiektywny.

Siedzę sobie na łóżku i staram się wyskrobać tę kilka słów, aby powstał Zazdrośnik. Z z półki spoglądają na mnie Opowiadania z Doliny Muminków. Muminki towarzyszyły mi, kiedy byłam małym dzieciątkiem i są ze mną teraz, gdy stałam się dużym dzieckiem. Która z dziewczynek nie kochała się we Włóczykiju i nie marzyła o tym, by mieć tyle odwagi, co Mała Mi? O tych wspaniałych opowieściach przypomina Beata.

Są też i inne opowieści, które są miłe mojemu sercu. Historie, które zawierają w sobie tajemnicę, magię. Mają moc przyciągania, głaszczą duszę, a przy tym wszystkim są tak codzienne i zwyczajne. Takie właśnie opowieści koją skołatane serce na dobranoc. Szczególnie wtedy, kiedy noce są jasne od światła księżyca.

Mamy już czerwiec, dlatego warto zaopatrzyć się w czerwcową tapetę, ażeby w czerwcowe, gorące popołudnia nie stracić poczucia upływającego czasu. Zdaje się, że czerwiec to miesiąc, w którym maturzyści podejmują ważne decyzje, które mogą zaważyć na ich przyszłości. Na szczęście ja mam już to za sobą. Dlatego ten upalny czerwiec mogę śmiało rozpocząć, delektując się moją ulubioną wakacyjną potrawą. #CzerwiecApokalipsy nie będzie taki straszny, jeśli podejdziemy do niego z humorem. Ważnym elementem przetrwania jest dostarczenie odpowiedniej dawki rozrywki (zwłaszcza intelektualnej), czasu spędzonego z bliskimi i odpoczynku.

 

 

2 komentarze/y odnośnie do: “Zazdrośnik nr 1, czyli bardzo subiektywny przegląd blogosfery

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *